NOWY DOMOWNIK

NOWY DOMOWNIK Kiedy jakiś...

2 months ago, comments: 43, votes: 180, reward: $9.74



NOWY DOMOWNIK

IMG_5828-2.jpg



Kiedy jakiś miesiąc temu, usłyszeliśmy razem z mężem pytanie:
"Czy nie chcielibyście nowego kota?",
z naszych ust padła natychmiastowa i absolutnie niezgodna odpowiedź:
TAK - z moich, i NIE z ust mojego męża 😝🙈

No ale.
Pozwólcie, że nie będę teraz wchodzić w szczegóły tej niewielkiej i nieistotnej niezgody.
Powszechnie wiadomo, że "dom bez kota to głupota".
Ja także mam swoje argumenty nie do zbicia, a poza tym racja i tak jest zawsze po stronie kota, wystarczy dać mu tylko szansę. :D

Żałoba po moim ukochanym Kajtku powoli mi się kończy, choć nadal moje serce za nim tęskni.
To był wspaniały kot.
Tekst o Kajtusiu, rozpoczęty jeszcze za jego życia, ale niedokończony z wiadomych względów, leży odłogiem. I nie wiem kiedy będę w stanie go ukończyć. Zerknęłam niedawno w tamte notatki i na nowo się popłakałam.
Nie da rady.
(..)



Wracając do kociąt.
Dom ze świeżo porodzonymi maluchami mieliśmy po drodze.
Nasz Synek bardzo chciał poznać małe kociaki, (a ja chciałam mieć sojusznika w sprawie :), zatem wstąpiliśmy.

Oto co ukazało się naszym oczom.
Mama i trójka kociąt: dwa czarne i jeden srebrny.

IMG_5832.jpg



PIERWSZE SPOTKANIE Z NASZYM NOWYM PRZYJACIELEM

To była miłość od pierwszego wejrzenia.
Prawda jest taka, że wszystkie kociaki były cudne: czarne, niebiesko-oczne.
Ale moje spojrzenie od razu zogniskowałam na tym siwym. Tamte pozostałe, czarne - zbytnio przypominały mi Kajtka, mojego poprzedniego towarzysza.
Chciałam nowego kota, zupełnie inną, nową historię.

IMG_4950.jpeg

Ziarno zostało zasiane.

Pierwszy raz w życiu byłam w tej komfortowej sytuacji, że znamy właścicielkę kotów, wiec mogliśmy być w kontakcie, i na bieżąco dowiadywać się o przebiegu tematu :)

Wykorzystywałam to niecnie 😈.
Nieee no.
Starałam się powściągać swe nadzieje.

Kocie dzieciaki i tak miały być jeszcze jakiś czas przy matce.
Bardzo dobrze jest, by maluchy były jak najdłużej przy mamie. Mama przytuli, ukoi, ociepli, nakarmi, zapewni poczucie bezpieczeństwa, nauczy czystości.

Kiedy kocięta były już gotowe do samodzielności, (coraz bardziej niezależne i eksplorujące otoczenie, i coraz mniej mamusiowate), dostałam cynk o wiadomej treści 😍.

Wzięłam synka i w moim pierwszym, wolnym terminie - pognaliśmy PO KOTKA.



MAM KOTKA WIELKOŚCI MAZAKA:

IMG_5293.jpeg

Chodźcie pooglądać małego kotka!
"Chodźcie, przyjdźcie do mnie wszyscy.
Cieszcie się razem ze mną moim nowym kotkiem, gdyż nie było kotka, a teraz jest."

Nasz Kotek jest prześliczny.

IMG_5315.jpg

Tak, on jest naprawdę ładny i wyjątkowy, nie ma co tu ukrywać faktów 🙃.
Jest cały szary: szare futerko, szary ogon, szare oczy.
Ale do tego nosi długie białe skarpetki i krótkie białe rękawiczki, takie na same końcówki łapek (samochodówki :).
Ech, elegancki jest, choć zupełnie o to nie dba, i brudzi się skandalicznie!
Ale jak to mówią: dzieciaki są albo czyste, albo szczęśliwe.
Dzięki temu swojemu upierzeniu posiada idealną zdolność kamuflażu i zlewania się w szare tło otoczenia.
No gdyby nie te białe skarpety, to w ogóle nie byłoby go czasem widać.

IMG_5822.jpg

Ja już zapomniałam jak to jest mieć w domu takie bejbi.
Kotek je, śpi, rozrabia, bawi się, je, śpi.

IMG_5830-1.jpg

No i jeszcze pracuje - niezmordowanie strąca rzeczy z biurka, walczy z własnym ogonkiem szczurka (iii! 😍), podstępnie się skrada, rozstawia piłki po kątach, dzielnie wspina się na drapak i z niego spada;
stara się wyglądać groźnie, poluje.. itd..
i jeszcze dokazywanie, tropienie, brojenie.. takie tam aktywności małego kotka.

IMG_5827.jpg

A! I jeszcze patrzy się prosto w oczy tymi swoimi siwymi ślepiami.
Mruczy i ziewa. Zagapia się i medytuje.
Delikatne dotyka łapką twarzy człowieka, niezdrowo fascynuje się rzęsami, krejzi.
Takie wyczerpujące życie kota.

Po czym nagle, w pół zdania zasypia. Na stojąco.
A muszę Wam zdradzić, że długo taki kotek śpiąc nie postoi. Zatem z gracją się osuwa.
Ech, cudny jest.

IMG_5829.jpg

I jeszcze taki przy tym kłapciaty, niezdarny, gapciowaty. Nie do końca umie wymierzyć. Zamachnie się, nie trafi.
No sama słodycz.

IMG_5817.jpg



Zatem Rozku ma nowego kotka, Rozku świata poza kotkiem nie widzi.
Rozku zaniedbuje z powodu kotka: dom, męża, steemit, chat. 😛
Na przykład: jak tu pracować, gdy dziecina na kolanach zasnęła? :D



NA KONIEC GARŚĆ CIEKAWOSTEK:

Konkurs na imię dla nowego kotka - trwa.
Tymczasowo kotek nosi imię Hyper. Być może na zawsze.
Płeć (i Ojciec malucha :) wciąż nieznane.



Każdy czasem ma w życiu różne fazy:
IMG_5819.jpg


Ale czasem bywa spokojny:



-----------------

Natomiast kiedyś, jak już podrośnie, to będzie wyglądał tak:
IMG_5246.jpeg


A TY? CZY MASZ JUŻ SWOJEGO KOTKA?