OKNA, NOCNE MARKI, I MALARSTWO EDWARDA HOPPERA

OKNA, NOCNE MARKI, I MALARSTWO EDWARDA HOPPERA ...

3 months ago, comments: 19, votes: 162, reward: $17.71

OKNA,
NOCNE MARKI,
I MALARSTWO EDWARDA HOPPERA


IMG_2481.JPG

Metropolitan Museum of Art




Okno to nie tylko widok.
Okno to także perspektywa.
(Bo dostrzegamy horyzont.)

Albo ucieczka.
(Bo można nim wyskoczyć i zwiać z lekcji.)


IMG_2485.JPG

art.com

Albo po prostu możliwość.
(Bo jeśli nie drzwiami, to można też oknem.
Wejść, albo wyjść.)

Czasem okno to punkt odniesienia.
(Bo zbyt długo patrzyłeś w ekran komputera, telefonu lub telewizji. I straciłeś trzeźwą ocenę rzeczywistości.)
Wiec przy okazji - reset myśli.

Okno to niekiedy także ostateczność.
(Która przecież też jest zawsze wyborem.)
..


IMG_2499.JPG

Fine Art America




Ale okno to także dużo, dużo więcej.
Bo na okno można spojrzeć od siebie, (od wewnątrz), z perspektywy osoby będącej w środku budynku.
Albo i z zewnątrz - zerkając na okna mijanych domów, hoteli i sklepowych witryn.


IMG_2509.JPG

Collection of Barney A.Ebsworth



ZAPATRZENI W OKNO

Na pewno znacie ten obrazek.
Kogoś zagapionego w okno.
Na co patrzy? Czy na pewno na to, co za oknem?
A może na coś w głębi samego siebie, bo oczy ma mętne, niewidzące i zamazane.


IMG_2483.JPG

Columbus Museum of Art




A patrzeć przez okno też można na tyle sposobów.
Bo inne jest spojrzenie ucznia, zagapionego w okno na lekcji chemii w klasie 5B.
A inaczej widzi świat osoba, patrząca na mijany krajobraz za oknem pędzącego pociągu.


IMG_2511.JPG

artsy.net

Inaczej patrzy przez okno staruszka, wyczekująca miesiącami na zajęte swą karierą wnuki.


IMG_2501.JPG

artsy.net

Inne jest spojrzenie kogoś, kto pierwszy raz obserwuje odwiedzane miasto, z okna drapacza chmur.
I inaczej patrzy w okno dziewczyna, czekająca na kogoś w pubie, w samym centrum Rynku.


IMG_2491.JPG

artsy.net



OKNA, MIJANE OKNA

Okno ma też drugą stronę, zewnętrzną.
Czy macie jakieś swoje historie związane z mijanymi oknami?
A może mieliście w swoim życiu jakieś swoje ulubione okno, do którego ścieżka Sama się prowadziła w mroku czarnej nocy?

"Nie wiedzieć czemu, wciąż rozkłady jazdy tak zmieniają,
Że prawie każdy tramwaj, pod Twym oknem nocą staje."

Andrzej Zaucha


IMG_2489.JPG

The Guardian



WSPOMNIENIE Z DZIECIŃSTWA

Kiedy byłam mała, zdarzało mi się obudzić w środku nocy.
Czasami dreptałam do okna i patrzyłam w ciemne okna sąsiedniego wieżowca.
4 rano to godzina, o której większość ludzi śpi i osiedle tonie w ciemności.
Ale zawsze (ZAWSZE), wypatrzyłam jakieś okno, w którym paliło się światło.
Czasem był to tylko jakiś cień subtelnej nocnej lampki, a czasem taki chamski, brutalny strumień światła prosto z sufitu.


IMG_2505.JPG

The Guardian

Zawsze wtedy się zastanawiałam:
Kto tam jest? Dlaczego nie śpi?
Jaka jest jego historia?
Czy właśnie się przebudził, tak jak ja?
Może nastawił budzik na 3,30 bo o tej porze wstaje do pracy?
A może dopiero wrócił z jakichś nocnych wojaży?
Czy czasem nie poczuł się źle i właśnie wzywa pogotowie?
Czy może tylko zachciało mu się pić, i zaraz obróci się na drugi boczek?


IMG_2518.JPG

artsy.net

A może to jest ktoś taki jak ja? Takie moje super-ego, które aktualnie tak samo jak ja patrzy w moje okno i zastanawia się dokładnie nad tym samym?


IMG_2493.JPG

artsy.net



AMERYKAŃSKIE SZYBY

Pamiętam swoje zaskoczenie, gdy po przylocie do Stanów, zobaczyłam, że Amerykanie nie mają szczególnie silnego zwyczaju zasłaniania swoich okien.
Gdy podczas spacerów z zaprzyjaźnionym psem, wędrowałam uliczkami tamtego osiedla, bez trudu mogłam zaglądnąć ludziom do ich okien, domów, i życia.


IMG_2522.JPG

Fine Art America

Podglądnąć fragment ich wieczoru, czasem telewizyjnej, migającej nudy, czasem jakiejś kłótni, czasem intymności.
Niekiedy zmieniałam trasę, bo czułam się jak mimowolny Podglądacz.


IMG_2520.JPG

en.wahooart.com

Zastanawiało mnie to, w kontekście kulturowym, zwłaszcza w zestawieniu z naszym polskim zamiłowaniem do zasłon, wertikali i żaluzji.

Dawno tam nie byłam, ale do dzisiaj pamiętam niektóre okna, z ich niezwykłym, wieczornym klimatem, lekko drgającą na wietrze firanką, i jakąś subtelną historią, której byłam przypadkowym świadkiem.
Pamiętam nastrój chwili, kolorystykę ścian i stłumioną czerwień subtelnego światła.


fullsizeoutput_3b2c.jpeg

Witney Museum of American Art



EDWARD HOPPER

Edward Hopper był amerykańskim malarzem ,ilustratorem i grafikiem. Urodził się i umarł w Nowym Jorku.


fullsizeoutput_3b29.jpeg

Witney Museum of American Art

Całe swoje życie poświęcił sztuce. Ukończył New York School of Art, pracował w agencji reklamy, a później otworzył własną pracownię.
Ale największy rozwój swego talentu zawdzięczał podróżom do Europy.


IMG_2514.JPG

artsy.net

Zauroczył się europejską kulturą i sztuką. Był pod wrażeniem malarstwa Gustawa Courbeta, Degasa i Rembrandta. Został wielbicielem poezji Goethego, Baudelaire’a i Verlaine’a, i wszystko to odbiło się na jego późniejszej twórczości.


IMG_2497.JPG

wanford.com

Wypracował swój niepowtarzalny styl.
Minimalizm, proste, czasem tępe formy, lakoniczne sceny, oszczędne środki wyrazu.

I dużo, bardzo dużo Okien.


IMG_2495.JPG

Wikimedia Commons

Wszystko tam jest stabilne, jakby pasywne, wyciszone, a jednocześnie uderzają nas w serce emocje. Bo obrazy te, w swym pozornym marazmie, opowiadają nam różne historie o nas samych.


IMG_2516.JPG

en.muzeo.com

Największą popularność zdobyły jego późniejsze prace przedstawiające realizm amerykańskiego, współczesnego mu miasta.
Mamy zatem wnętrza domów, hoteli, teatrów i knajp; jakieś motele, kina, stacje benzynowe i biura.
Czasem (ale rzadziej), zawieszone w pustce pejzaże.


IMG_2503.JPG

Met Museum

A pośrodku tego: LUDZIE.
Ludzie osobni - pojedynczy, tajemniczy, smutni (nie-uśmiechający się, lub robiący to nienachalnie).
Samotni, zapatrzeni w okna ludzie.

A jak Wy ich odbieracie?


NAJSŁYNNIEJSZE DZIEŁO TWÓRCY

Obraz E.Hoppera, który doczekał się największej popularności, nosi tytuł:
"Nocne Marki",
lub dosłownie Nocne Jastrzębie ("Nighthawks").
Obraz ten był inspiracją dla wielu innych twórców, artystów, malarzy, pisarzy, reżyserów i muzyków.


fullsizeoutput_3b2a.jpeg
"Nocne Marki" Art Institute of Chicago

Możecie kojarzyć także Jego popkulturową przeróbkę, czyli dzieło Gottfrieda Helnweina (Boulevard of Broken Dreams, 1984), który w barze umieścił Marylin Monroe, Humphreya Bogarta, Jamesa Deana i Elvisa Presleya jako barmana.


fullsizeoutput_3b2b.jpeg


Retro Planet




A tu strona (nieco zaniedbana), na której umieszczano wszelkie wariacje na temat tego obrazu:
nighthawksforever.blogspot.com



No właśnie :)
IMG_2532.JPG




INSPIRACJE

Twórczością Edwarda Hoppera zafascynowany był m.in Hitchcock ("Psychoza"), Wim Wenders ("Koniec przemocy"), Terrence Malick ("Niebiańskie dni"), Jim Jarmusch i Sam Mendes ("Droga do zatracenia").
Coś łączy te nazwiska, nie?

Poza tym, wpływ Hoppera dostrzegamy też w dziełach Jeffa Wall'a, Toma Waitsa (album "Nighthawks at the Diner").
Czy z polskiego światka: u kompozytora Pawła Szymańskiego oraz reżysera Andrzeja Wajdy.




WIM WENDERS - "On the Road"



KIEDY MÓWISZ
Jan Twardowski

"Nie płacz w li­ście.
nie pisz, że los cie­bie kop­nął.
nie ma sy­tu­acji na zie­mi bez wyj­ścia.
kie­dy Bóg drzwi za­my­ka - to otwie­ra okno.
ode­tchnij po­patrz:
spa­da­ją z ob­ło­ków
małe wiel­kie nie­szczę­ścia po­trzeb­ne do szczę­ścia.
a od zwy­kłych rze­czy na­ucz się spo­ko­ju.
i za­po­mnij że je­steś, gdy mó­wisz że ko­chasz."



(..)
"Nie po­wieś się,
spójrz w okno,
zno­wu ten bia­ły śnieg z czar­ne­go nie­ba.."


IMG_2535.JPG

Whitney Museum of American Art




ŹRÓDŁA:

-Levin E., "Edward Hopper", New York 1984
-nighthawksforever.blogspot.com
-https://pieknoumyslu.com/patrzenie-przez-okno-introspekcja/
-https://niezlasztuka.net/o-sztuce/edward-hopper-nocne-marki/